Analityka internetowa w ochronie zdrowia. Dlaczego warto rozważyć wdrożenie Piwik PRO?

Strona internetowa szpitala czy przychodni to dziś więcej niż wizytówka placówki. Wzbogacona o odpowiednie funkcje staje się pełnoprawnym kanałem kontaktu z pacjentem. Rejestracja online, e-wizyty, formularze zapisów, portal pacjenta, treści o konkretnych schorzeniach – każde z tych miejsc nie tylko usprawnia obsługę pacjentów, ale także generuje dane. Analiza zebranych na stronie danych pozwala odkryć, między innymi: które usługi cieszą się największym zainteresowaniem, gdzie pacjenci porzucają proces rejestracji, czy jak działa dana kampania profilaktyczna.

Problem w tym, że nie są to zwykłe dane o ruchu. W placówce medycznej analityka internetowa może bardzo szybko zbliżyć się do danych dotyczących zdrowia – jednej z najbardziej chronionych kategorii informacji w ramach rozporządzenia RODO. I właśnie tu standardowe narzędzia, z Google Analytics na czele, zaczynają być realnym obszarem ryzyka.

W tym artykule pokazujemy, dlaczego sektor medyczny potrzebuje innego podejścia do analityki internetowej niż strony marketingowe w branży biznesowej i dlaczego jednym z rozwiązań, które warto w tym kontekście rozważyć, jest Piwik PRO.

Dane o zdrowiu jako dane szczególnie chronione

RODO traktuje dane dotyczące zdrowia w sposób wyjątkowy. To tzw. dane szczególnej kategorii, potocznie nazywane danymi wrażliwymi, objęte generalnym zakazem przetwarzania, od którego przepisy przewidują konkretne wyjątki – na przykład świadczenie opieki zdrowotnej czy wyraźną zgodę pacjenta.

Co istotne, dane dotyczące zdrowia to nie tylko diagnoza zapisana w dokumentacji medycznej. To również informacje zbierane już na etapie rejestracji do usług medycznych oraz w trakcie korzystania z opieki zdrowotnej. W praktyce cyfrowej nawet pozornie techniczne dane – na przykład adres URL podstrony o konkretnym schorzeniu, identyfikator cookie, adres IP czy zdarzenie w formularzu rejestracji – mogą stać się danymi dotyczącymi zdrowia, jeżeli pozwalają powiązać zachowanie online z konkretną lub możliwą do wyodrębnienia osobą.

W praktyce ryzykowne mogą być dane, takie jak:

  • adres URL podstrony o konkretnym schorzeniu połączony z identyfikatorem użytkownika,
  • parametry w linku ujawniające wybraną poradnię, lekarza czy typ wizyty,
  • zdarzenia śledzące interakcję z profilem konkretnego specjalisty,
  • dane z formularza rejestracji powiązane z adresem IP, cookie lub kontem pacjenta.

Innymi słowy: pacjent nie musi wpisać „mam cukrzycę”, żeby system analityczny przetworzył informację, która może sugerować jego stan zdrowia albo zainteresowanie konkretną usługą medyczną. Wystarczy, że odwiedził podstronę poradni diabetologicznej, a jego wizyta została powiązana z identyfikatorem. Dla administratora danych – czyli placówki medycznej – to już obszar wymagający szczególnej ostrożności.

Gdzie zaczyna się problem ze standardową analityką

Google Analytics 4 (GA4) zostało zaprojektowane przede wszystkim z myślą o marketingu, pomiarze skuteczności działań online i integracji z ekosystemem reklamowym Google. To skuteczne narzędzie pomiarowe o wielu zastosowaniach, ale jego wykorzystanie w branży medycznej budzi istotne zastrzeżenia. Dlaczego?

Po pierwsze – przekazywanie danych do dużego zewnętrznego dostawcy

Wysyłając dane do GA4, placówka przekazuje je do infrastruktury Google. Sam Google jasno komunikuje, że podmioty objęte amerykańską ustawą HIPAA nie powinny używać Google Analytics w sposób, który mógłby spowodować dostęp Google do danych stanowiących Protected Health Information / PHI, oraz że dla Google Analytics nie są oferowane umowy typu BAA. 

Dla europejskich placówek HIPAA zwykle nie jest bezpośrednim wymogiem prawnym, ale stanowisko Google powinno zwrócić uwagę i powodować ostrożność. GA4 nie powinno być traktowane jako narzędzie przeznaczone do przetwarzania danych zdrowotnych, danych identyfikujących pacjentów ani informacji, które w kontekście wizyty mogłyby zostać uznane za szczególnie wrażliwe.

Po drugie – transfery danych i niepewność regulacyjna 

Po wyroku TSUE w sprawie Schrems II z 2020 roku, europejskie organy ochrony danych, między innymi austriacki, francuski, włoski i szwedzki, kwestionowały korzystanie z Google Analytics w konkretnych konfiguracjach ze względu na transfer danych osobowych do USA. W części spraw administratorom nakazywano zaprzestanie korzystania z narzędzia lub zmianę sposobu przetwarzania danych.

Od 2023 roku działa nowy mechanizm transferowy – EU-US Data Privacy Framework – który ponownie stworzył podstawę dla transferów danych do certyfikowanych podmiotów w USA, w tym Google LLC. Nie zmienia to jednak faktu, że historia ostatnich lat pokazała, jak wrażliwy prawnie jest ten obszar. Dla placówki medycznej rozsądniejsze może być rozwiązanie, które ogranicza lub wręcz całkowicie eliminuje transfery poza EOG już na poziomie architektury, a jednocześnie minimalizuje ryzyko przekazania do narzędzia analitycznego danych z adresów URL, parametrów, formularzy lub zdarzeń wskazujących na stan zdrowia, wizytę albo konkretną usługę medyczną.

Po trzecie – ograniczenia interpretacyjne i operacyjne w raportowaniu

GA4 daje możliwość eksportu surowych eventów do BigQuery, ale wymaga to dodatkowej konfiguracji, kompetencji technicznych i pracy na danych poza standardowym interfejsem. W samym interfejsie GA4 przy dużych zbiorach danych, zaawansowanych eksploracjach lub przekroczeniu limitów zapytań mogą pojawiać się problemy, m.in. sampling, thresholding lub inne ograniczenia, które utrudniają pełną analizę ścieżki pacjenta.

Do tego dochodzi czynnik, którego nie uwzględnia żaden cennik: zaufanie pacjenta. Informacja o zdrowiu należy do najbardziej intymnych. Fakt, że dane o przeglądanych treściach medycznych mogą trafiać do globalnego dostawcy technologii reklamowej, jest dla wielu osób nie do zaakceptowania. A reputacja w ochronie zdrowia jest walutą, której nie da się szybko odbudować.

Czego naprawdę potrzebuje placówka medyczna

Przeanalizujmy zatem jakie warunki powinno spełniać narzędzie analityczne dopasowane dla szpitala, sieci przychodni czy podmiotu telemedycznego:

  1. Suwerenność danych – placówka, jako administrator, musi mieć pełną kontrolę nad tym, gdzie dane są przechowywane i kto ma do nich dostęp.
  2. Brak wykorzystywania danych do cudzych celów – dane nie powinny „po drodze” trafiać do sieci reklamowych ani być używane na potrzeby zewnętrznego ekosystemu reklamowego.
  3. Zarządzanie zgodami zgodne z RODO – świadoma zgoda pacjenta powinna być zbierana i dokumentowana w sposób możliwy do wykazania.
  4. Granularna kontrola dostępu i logi – dostęp do danych powinny mieć tylko upoważnione osoby, z możliwością prześledzenia, kto i kiedy sięgał po dane albo zmieniał konfigurację.
  5. Mechanizmy minimalizacji danych – anonimizacja IP, kontrola nad tym, co jest zbierane, możliwość ograniczenia danych wrażliwych w adresach URL, parametrach i zdarzeniach.
  6. Dostęp do pełnych danych analitycznych – tak, aby rzetelna analiza ścieżek pacjenta nie była ograniczana wyłącznie do gotowych raportów w interfejsie narzędzia.

To właśnie pod kątem tych wymagań Piwik PRO jest szczególnie mocną alternatywą.

Piwik PRO – analityka zaprojektowana dla branż regulowanych

Piwik PRO to platforma analityczna, która od początku pozycjonuje się w sektorach, gdzie prywatność nie jest dodatkiem, lecz warunkiem koniecznym: finansach, administracji publicznej, sektorze publicznym i ochronie zdrowia. Wśród klientów Piwik PRO znajdują się między innymi instytucje publiczne i organizacje działające w silnie regulowanych branżach.

Wynika to z konstrukcji produktu, zaprojektowanej wokół prywatności użytkowników: 

Dane zostają tam, gdzie chcesz

Piwik PRO daje wybór modelu hostingu: 

  • chmura w Unii Europejskiej, 
  • dedykowana chmura prywatna, 
  • a w razie potrzeby również wdrożenie na własnej infrastrukturze placówki, czyli on-premises. 

Dla podmiotu medycznego oznacza to, że dane pacjentów nie muszą opuszczać jurysdykcji europejskiej, a w najbardziej restrykcyjnym scenariuszu mogą w ogóle nie opuścić infrastruktury kontrolowanej przez placówkę.

Ograniczenie lub eliminacja transferów poza EOG znacząco zmniejsza ryzyko prawne związane z transferami międzynarodowymi. Nie zwalnia to oczywiście placówki z oceny całego wdrożenia pod kątem RODO, podstawy prawnej, zgód, minimalizacji danych i umów powierzenia, ale usuwa jeden z najbardziej problematycznych elementów standardowej analityki opartej na globalnych platformach reklamowych.data minimization, and data processing agreements. But it removes one of the most problematic elements of standard analytics based on global advertising platforms.

Pełna kontrola nad danymi i brak wykorzystywania ich do cudzych celów

Piwik PRO deklaruje, że nie udostępnia danych klienta stronom trzecim i że klient zachowuje kontrolę nad tym, gdzie dane są przechowywane oraz kto ma do nich dostęp. Dane są więc aktywem placówki, a nie paliwem dla cudzego ekosystemu reklamowego.

Dla szpitala czy przychodni ma to bardzo praktyczne znaczenie. Dane o tym, że pacjent interesował się konkretną usługą, wizytą czy poradnią, nie powinny być traktowane jak zwykły sygnał marketingowy. Powinny pozostać pod kontrolą administratora, który odpowiada za bezpieczeństwo informacji i zaufanie pacjentów.

Wbudowane zarządzanie zgodami

W ramach pakietu Piwik PRO dostępne jest rozwiązanie Cookie Information, czyli narzędzie do zbierania i przetwarzania zgód użytkowników. Dzięki temu warstwa zgód może być spójna z warstwą analityczną, zamiast być integrowana z kilku osobnych rozwiązań. Kupujemy więc jeden kompletny i w pełni kompatybilny pakiet analityczny.

Dla zespołu odpowiedzialnego za RODO to mniej punktów ryzyka i możliwości awarii oraz prostsza konfiguracja i łatwiejsze wykazanie rozliczalności. Zgoda nie jest tylko banerem na stronie, ale częścią całego procesu zbierania danych.

Kontrola, anonimizacja i ślad audytowy

Platforma pozwala ograniczać zakres zbieranych danych, anonimizować adresy IP, kontrolować dane w adresach URL oraz precyzyjnie decydować, jakie informacje trafiają do systemu analitycznego. Do tego dochodzą granularne uprawnienia dostępu oraz logi audytowe pokazujące: kto, kiedy i co zmienił w konfiguracji.

Certyfikaty, istotne w postępowaniu zakupowym i istotne dla danych klienta

Piwik PRO komunikuje posiadanie zewnętrznych audytów i certyfikacji bezpieczeństwa, w tym ISO 27001 oraz SOC 2 Type II. Wskazuje również na możliwość obsługi wdrożeń zgodnych z HIPAA, w tym podpisania umowy BAA w odpowiednich scenariuszach.

Mimo że dla polskich i europejskich placówek HIPAA nie jest wymogiem prawnym, obecność takich standardów to dowód dojrzałości procesów bezpieczeństwa. W postępowaniach zakupowych, rozmowach z działem compliance czy konsultacjach z IOD może to być argument znacznie bardziej konkretny niż ogólne zapewnienia o „bezpieczeństwie danych”.

Kompletny pakiet w jednym miejscu

platformy. Zamiast łączyć kilka narzędzi od różnych dostawców – i mnożyć umowy powierzenia, integracje oraz potencjalne luki – placówka dostaje spójne środowisko do zarządzania analityką.

Nie oznacza to jednak, że wdrożenie staje się automatycznie proste. Ale powoduje, że wiele kluczowych elementów – pomiar, zgody, kontrola dostępu, hosting i zarządzanie danymi – można zaprojektować w ramach jednej architektury, zamiast budować je z przypadkowych komponentów.

Podsumowanie

W większości branż wybór narzędzia analitycznego to kwestia wygody, integracji i ceny. W ochronie zdrowia to przede wszystkim decyzja o zarządzaniu ryzykiem i o zaufaniu pacjenta. Standardowe narzędzia oparte na globalnych ekosystemach reklamowych mogą stawiać placówkę w trudnej do obrony pozycji, zwłaszcza gdy analityka zaczyna dotykać danych mogących ujawniać informacje o zdrowiu.

Piwik PRO odwraca tę logikę: dane mogą pozostać w Europie albo na infrastrukturze placówki, klient zachowuje nad nimi kontrolę, a prywatność i zgodność z regulacjami są wpisane w architekturę produktu. Dla szpitala, sieci przychodni czy podmiotu telemedycznego to po prostu większe bezpieczeństwo operacyjne – i silniejsza pozycja w każdej rozmowie z działem prawnym, compliance lub inspektorem ochrony danych.

Jeżeli nie masz pewności, czy obecna analityka Twojej placówki jest bezpieczna, warto zacząć od audytu. Przeanalizujemy, jakie dane są obecnie zbierane, gdzie pojawiają się ryzyka i jak mogłoby wyglądać przejście na rozwiązanie zaprojektowane z myślą o danych wrażliwych.

Zadbaj o bezpieczną analitykę internetową w swojej organizacji medycznej.

Może Cię też zainteresować

Przeczytaj artykuł graphic showing european union stars with men icon in the middle

Lista kontrolna dostępności: czy Twoja strona jest gotowa na Europejski Akt Dostępności?

Dostępność usług cyfrowych i fizycznych od lat zyskuje na znaczeniu – a teraz Unia Europejska postanowiła nadać jej moc prawną. 28 czerwca 2025 roku w [...]

Przeczytaj artykuł

Koszty biznesowe braku dostępności cyfrowej

Dostępność cyfrowa często pojawia się w rozmowach zarządów jako temat związany ze zgodnością z przepisami. Finansowe skutki niedostępnej strony internetowej lub aplikacji zaczynają się jednak [...]

Przeczytaj artykuł

Czym jest Data Governance? Kompletny przewodnik

Data Governance staje się potrzebne wtedy, gdy organizacja ma dane, ale nie ma pewności, czy może im ufać. Sprzedaż pokazuje inną liczbę niż finanse. Raport [...]